1944 - Powstanie Warszawskie

Pierwszego sierpnia 2004 warszawianie uczcili sześćdziesiątą rocznicę Powstania Warszawskiego. W tym roku otwarto także Muzeum Powstania Warszawskiego, a w ceremonii otwarcia uczestniczył między innymi amerykański sekretarz stanu Colin Powell i kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder. Bezprecedensowe okrucieństwo podczas drugiej wojny światowej zapisało się w historii wielu krajów, jednak na pewno najbardziej widoczne było w Polsce. Rzeczpospolita straciła 17% swojej populacji, czyli sześć milionów ludzi (dla porównania zginęło 500 000 tysięcy Amerykanów i 400 000 Brytyjczyków), a jej stolica, Warszawa, została kompletnie zniszczona.

Co więcej, cierpienia Polaków nie skończyły się w 1945 roku. Na kolejne pół wieku Polska straciła swoją suwerenność i stała się zależna od sowieckiej Rosji. Podczas całego tego czasu nie można było mówić o Powstaniu Warszawskim i jego bohaterach pozytywnie. Po przejęciu Polski przez komunistyczną strefę wpływów, Kreml nakazał zatrzymywanie i skazywanie na karę śmierci lub więzienie wszystkich członków Armii Krajowej. Był to przewrotny zamach na poczucie integralności i dumy narodowej. Dopiero po sześćdziesięciu latach bariera milczenia została przełamana i można było nareszcie docenić odwagę i poświęcenie żołnierzy walczących o niepodległość.

Zmagania

W 1944 roku wiadomo już było, że Niemcy nie wygrają wojny. Wojska aliantów wylądowały w Normandii, a Armia Radziecka przedzierała się powoli na Zachód w kierunku Warszawy. Już od 1939 roku wojska polskie przygotowały się do zbrojnego powstania, ostatecznie 1 sierpnia 1944 generał Tadeusz Bór Komorowski wydał rozkaz Armii Krajowej, by rozpoczęła działania zbrojne i wyzwoliła okupowaną Warszawę z rąk hitlerowców.

Pięćdziesiąt tysięcy żołnierzy, wśród których część tylko była wyszkolona i uzbrojona, reszta zaś składała się z wolontariuszy, w tym kobiet i dzieci, rozpoczęła zajmować strategiczne pozycje w mieście. AK wygrało w tym czasie wiele krwawych potyczek i przez kilka dni biało-czerwone flagi powiewały na budynkach na Starym Mieście. Nastrój był euforyczny i radosny: w zdobytych przez Polaków dzielnicach odbywały się koncerty i wieczorki poetyckie, cieszono się na nowo zdobytą niepodległością. Nie wiedziano jeszcze, że jest są to ostatnie przejawy swobodnej myśli i zabawy na najbliższe czterdzieści cztery lata.

Chociaż dowódcy powstania przewidzieli rozbicie oddziałów niemieckich w kluczowych punktach miasta, nie planowano utrzymywać się na tych pozycjach samodzielnie przez dłużej niż kilka dni, ponieważ liczono na szybką pomoc Rosjan. Gdy Himmler dowiedział się o powstanie, wpadł w furię i nakazał, by całe miasto zostało zburzone a wszyscy powstańcy zabici jako przykład dla innych miast okupowanych przez Niemców. W tym samym czasie Stalin nakazał Armii Czerwonej zatrzymać się na drodze do stolicy, utrzymując, że Powstanie Warszawskie jest nielegalne i zorganizowane przez faszystów. Żołnierze radzieccy obserwowali z drugiego brzegu Wisły jak Niemcy powoli odzyskują kontrolę nad miastem. Co więcej Stany Zjednoczone wycofały się z jakiegokolwiek poparcie dla powstańców, zabroniły nawet Brytyjczykom dostarczać pomocy drogą powietrzną z baz lotniczych, które zostały przejęte przez Sowietów. Stalin wygrał dyplomatyczne zmagania ? nareszcie mógł wziąć odwet za utracone w 1921 roku Wilno i Lwów, a także mieć pewność, że w najbliższym czasie rewolucja bolszewicka zostanie przeniesiona do Polski. Niemcy jedynie mu pomogli, niszcząc jedynych Polaków, którzy byli w stanie stawić mu czoła.

I tak zmagania, które miały trwać parę dni, zmieniły się w dwumiesięczną jatkę. Dozbrojeni Niemcy uderzyli na Polaków z całą mocą: czołgi, granaty i race powietrzne to tylko niektóre środki użyte w celu unicestwienia prawie nieuzbrojonych powstańców. Miasto stało się polem bitwy, a cywile również nie byli oszczędzani. Już kilka dni po rozpoczęciu powstania Niemcy okazali swoją bezwzględność dokonując egzekucji na trzydziestu tysiącach cywili podczas operacji zwanej dzisiaj masakrą na Woli. Zebrano mieszkańców budynków z kontrolowanych przez Niemców dzielnic i rozstrzelano ich, nie oszczędzając kobiet, dzieci i starców. To ludobójstwo miało na celu złamanie polskiego ducha walki, okazało się jednak bezskuteczne. Nie powstrzymało to hitlerowców od dalszego stosowania podobnych taktyk, między innymi używania zatrzymanych kobiet jako żywych tarcz dla czołgów. Powstańcy byli u kresu sił moralnych i fizycznych.

Nie mogąc podjąć otwartej walki z Niemcami, członkowie Armii Krajowej wycofali się do piwnic i schronów, stamtąd kontynuując skoordynowane ataki. Niemcy kontrolowali wodę pitną i magazyny żywności, podczas gdy Polacy rozpaczliwie potrzebowali wszystkiego - świadczy o tym fakt, że wszystkie zwierzęta na terenach polskich zostały zjedzone, a strzelanie do samolotów niemieckich zostało zabronione, by nie marnować cennej amunicji. Walka stawała się coraz bardziej zaciekła, z czasem w stolicy ginęło dziennie dwa tysiące polskich powstańców, i było jasne, że niedobitki Armii Krajowej wkrótce będą musiały się poddać. Stało się to ostatecznie 2 listopada 1944 roku, po 63 dniach powstania.

Podczas dwumiesięcznych zmagań zginęło 18 tysięcy żołnierzy AK, a kolejnych 12 tysięcy zostało rannych - część z nich zdołała ukryć się w lasach, podczas gdy reszta została zesłana do hitlerowskich obozów dla jeńców wojennych. To jednak niewiele w porównaniu z przerażającą ilością 250 tysięcy poległych w powstaniu cywilów. Jeśli chodzi o Niemców, zabito 10 tysięcy z nich, a drugie tyle zostało rannych.

Skutki

Tragedią Powstania Warszawskiego były nie tylko 63 dni krwawych walk, ale także jego długoterminowe skutki. Pierwszymi, którzy ukarali Polaków za ich próbę osiągnięcia niepodległości byli Niemcy. Hitler nakazał zrównać Warszawę z ziemią: systematycznie burzono ją budynek po budynku, a szczególną wagę przykładano do zniszczenia obiektów związanych z polską kulturą. Kiedy żołnierze radzieccy dotarli do miasta, zastali tam tylko ruiny.

W latach powojennych, gdy Polacy odbudowywali stolicę, nie wolno było wspominać, dlaczego została zniszczona. Władze radzieckie uznały Armię Krajową za ruch nielegalny i faszystowski, a jej byłych członków ścigano i wysyłano na Syberię, z kolei tych których Stalin uznał za najbardziej niebezpiecznych, uśmiercano. Szesnastu przywódców Powstania Warszawskiego, na czele z Leopoldem Okulickim skazano na długoletnie więzienie w moskiewskim Procesie Szesnastu. Zainteresowanie i kontrowersje wokół powstania stały się żywe w debacie publicznej dopiero po 1989 roku.

O co walczyli?

Najtrudniejszym pytaniem stawianym sobie w związku z Powstaniem Warszawskim jest to, czy powinno w ogóle do niego dojść. Nawet w 1944 wśród przywódców Armii Krajowej zdania były podzielone - nie wiedziano, czy stawić opór Niemcom, czy też czekać biernie na rozwój wypadków. W tym czasie Armia Czerwona już muszała Niemców do stopniowego wycofywania się. Na pewno wyzwolenie Warszawy nastąpiłoby wkrótce.

Jednakże do powstania doszło ostatecznie dlatego, że Polacy nie ufali Związkowi Radzieckiemu, i to nie bez powodu. Pięć lat wcześniej, 17 września, Armia Czerwona zaatakowała ziemie polskie od Wschodu. Atak był poprzedzony paktem Ribbentrop - Mołotow, w którym Sowieci i naziści dogadywali się co do ziem polskich, które zamierzają przejąć po rozpoczęciu wojny. Tajny pakt zaskoczył wojska Aliantów, a współpraca niemiecko-radziecka trwała do 22 czerwca 1941 roku, kiedy to Hitler zdecydował się wypowiedzieć wojnę Związkowi Radzieckiemu. Do zdrady polsko-radzickich porozumień w 1939 doszły jeszcze niedawno ujawnione morderstwo piętnastu tysięcy oficerów polskich w Katyniu. Polacy wiedzieli, że jeśli Warszawa zostanie wyzwolona przez Armię Czerwoną, jej los będzie nie lepszy niż pod okupacją hitlerowską. Niestety, okazało się to prawdą.

Inni zwolennicy powstania podkreślają z kolei, że Powstanie Warszawskie było raczej gestem o znaczeniu symbolicznym niż działaniem nastawionym na sukces, i że gest ten musiał być wykonany ze względu na tożsamość narodową Polaków. Był to jednak gest bardzo kosztowny, spowodował bowiem śmierć 250 tysięcy cywilów i zniszczenie 75% powierzchni stolicy.

Niezależnie od tego, czy decyzja była słuszna, dzisiaj ważne jest to, że została dokonana z słusznych powodów. W historii rzadko zdarzają się przypadki czarno - białe i na pewno Powstanie Warszawskie do nich nie należy. Widać jednak wyraźnie, kto wykazał się w tej walce większym okrucieństwem i bezkompromisowości, a kto rozpaczliwym bohaterstwem. Niewątpliwie żołnierzom Armii Krajowej należy się szacunek za ich walkę, męczeństwo i śmierć.

Jeśli chciałbyś uczcić pamięć powstańców, polecamy wizytę w otwartym niedawno Muzeum Powstania Warszawskiego, w którym możesz obejrzeć pamiątki pozostałe z tych tragicznych dni.

Zdrada Zachodu

Wielu ludzi wini Aliantów za upadek Powstania Warszawskiego i w konsekwencji oddanie Polski w ręce Stalina. Nie bez racji ? po pierwsze, jedyną pomocą, którą otrzymali powstańcy od państwa zachodnich było kilka nieudanych zrzutów żywności i amunicji. Po drugie, Alianci we wszystkim byli posłuszni woli Stalina. Kiedy w sierpniu 1944 Churchill wysłał do Roosevelta telegram z propozycją zorganizowania pomocy dla Polaków, amerykański prezydent odpowiedział następująco:
Nie uważam za stosowne zwrócenia się z taką propozycją do narodu amerykańskiego, biorąc pod uwagę długoterminową perspektywę wojenną?
Roosevelt nie chciał rozdrażnić Stalina przed konferencją w Jałcie, podczas której zamierzał przekonać Związek Radzicki do wspólnego ataku na Japonię. To właśnie w lutym 1945 roku w Jałcie Alianci zezwolili Stalinowi na uzależnienie Polski od rządu sowieckiego. Już wcześniej, w 1943 roku w Teheranie, zgodzili się na aneksję przez Związek Radziecki wschodnich terenów Polski. Fakt ten jest tym bardziej ironiczny, że Wielka Brytania i Francja przystąpiły do drugiej wojny światowej, aby pomóc Polsce w utrzymaniu suwerenności. Tymczasem, uwolniona od jednego tyrańskiego reżimu, została ona przekazana w ręce równie okrutnego wodza.

Czy była to zdrada ze strony Zachodu? Czy po prostu Stalin miał w tej grze wszystkie asy w rękawie? Jego armia zajmowała większość terenów w Europie i tak naprawdę to ona wygrała drugą wojnę światową (chociaż zupełnie inaczej jest to przedstawiane w hollywoodzkich filmach wojennych). Rosyjska armia zwyciężyła 80% oddziałów niemieckich, i choć straciła przy tym 23 miliony żołnierzy, nie było to dla Stalina zbyt wielką ceną za uzyskanie hegemonii. Churchill odnosił się z nieufności do wschodniego sprzymierzeńca, jednak sprzeciwienie się mu oznaczałoby rozpoczęcie kolejnej wojny, na którą Zachód nie miał już siły. Z kolei Stany Zjednoczone liczyły na poparcie Rosjan w kwestii walki z Japonią i było ono dla nich ważniejsze niż stosunki w powojennej Europie.

Prezydent Bush podczas przemówienia w Łotwie określił konferencję jałtańską jako poświęcenie niepodległości na rzecz spokoju. Niestety, to nie swoją niepodległość poświęciły wielkie mocarstwa?

Relacje świadków Powstania Warszawskiego

Nie bałam się, bo, szczerze mówiąc, niewiele mogliśmy stracić. Okupacja byłą straszna. W każdym razie, spodziewaliśmy się pomocy bolszewików i dostaw od Brytyjczyków, i wierzyliśmy, że Powstanie szybko się skończy. Wanda Gutowska

Była to najcięższa walka. Wszędzie karabiny maszynowe i ogromne straty. Ale nalepiej pamiętam Tadeusza Araki, odważnego chłopca i świetnego strzelca, który głośno śpiewał i zachowywał nawet poczucie humoru. Został postrzelony w brzucha. Położyliśmy go na noszach, ale kolejny wybuch zabił Arskiego i tych, którzy nieśli nosze. Szpital był pełen rannych mężczyzn, tak że nie było dla niego miejsca nawet na podłodze. Mimo to próbowano go operować. Zostałam wezwana, gdy już umierał. Zanim to się stao, powiedział mi, by pożegnać od niego chłopaków. Podczas Powstania płakałam tylko dwa razy - jeden raz po tym, jak umarł. Dr Halina Jędrzejewska wspomina dzień, gdy Armia Krajowa przejęła szkołę na ulicy Stawki.

Wyobraź sobie, jak to było żyć na wyzwolonych przez Armię Krajową terenach. Nie można bagatelizować bezustannego strachu podczas nazistowskiej okupacji - pomyśl, jak to było, gdy nagle staliśmy się od niego wolni. Wacław Gluth-Nowosielski.

To, co się działo, było straszne. SS schwytało dyrektora wydawnictwa i jego ciężarną żonę. Zgwałcili ją na oczach męża, wydarli bagnetem z jej brzucha nienarodzone dziecko, pokazali je ojcu i na końcu go zabili. Wanda Gutowska o masakrze na Woli.

Wyobraź to sobie: tu egzekucje, tam palące się domy, a potem palono ciała. Nie zapomina się tego zapachu. Edmund Baranowski o masakrze na Woli.

Kobiety biegały z niemowlętami i małymi dziećmi, krzycząc i przeklinając Niemców, i nas też, za to, że do tego doprowadziliśmy. Zofia Dąbrowska

Byliśmy blisko Niemców, a oni uwielbiali tę melodię, i kiedy kończyliśmy, krzyczeli: Przyjaciele, zagrajcie jeszcze raz!. Edmund Baranowski o piosence Si Bonne Halinki Breczyńskiej, którą Polacy grali na swoim gramofonie.

Trzymaliśmy się tak długo, jak mogliśmy. A kiedy już nie mogliśmy, ci, którzy przetrwali, walczyli w odwrocie, albo kryli się w kanałach i tam walczyli. Edmund Baranowski.

Kanały to było najgorsze, co mogło się zdarzyć w Powstaniu. Wyobraź sobie cienki tunel w kształcie jajka, i że musisz biec na ugiętych nogach po skorupce tego jajka, ponad toksycznymi chemikaliami i ciałami tych, którzy tu zginęli, zabici przez Niemców tlenkiem węgla lub granatami wrzucanymi do kanałów. Raz, kiedy się przemieszczałem, nagle moja noga zahaczyła się o coś: próbowałem ją uwolnić, ale utknęła w rozkładającym się ciele. Kiedy w końcu się wyrwałem, moja noga była pokryta gnijącym mięsem. Stefan Baluk.

Kompletnie się zgubiliśmy - zamiast iść na północ, skręciliśmy na wschód. Był na wpół ślepy, a moje rany bolały mnie strasznie. Ludzie zaczęli wpadać w panikę. Pierwszy kanał była mały, jakieś 70-80 centymetrów szerokości, więc ci zdrowsi wczołgiwali się do niego i ciągnęli nosze, podczas gdy ci z tyłu je popychali. Najgorszy był strach, Baliśmy się, że SS wrzuci granaty, tlenek węgla albo prąd do kanałów. Studzienki były otwarte i mogliśmy słyszeć głosy Niemców rozmawiających na górze. Anna Olszewska Przylipiak.

Nie tylko dorośliśmy podczas tych dni, lecz zestarzeliśmy się. Na początku była to wielka przygoda. Ale naprawdę nie spodziewaliśmy się widzieć przyjaciół umierających na ziemi z wyprutymi wnętrznościami, błagających, by ich zabić i skrócić ich cierpienie. Zofia Dąbrowska.

Nie było gdzie się ukryć, wszędzie gruzy - wyobraź sobie dzieci targające pudło z amunicją w porannym słońcu. Potem widzieliśmy powstańca, ciągniętego do punktu medycznego przez dwóch swoich kolegów, bez obu nóg, z bezwładnie zwisającą talią, krew pokrywała ich wszystkich. Wanda Ołkowska - Wolkonowski.

Zawsze mówili nam, że nie czuje się bólu, ale nie mieli racji. Jadwiga była ranna w głowę i brzuch, a ja w talię. Leżałam, dopiero nie znalazł mnie harcerz. Powiedziałam mu: Weź rozkaz do komendy i sprowadź pomoc. To była najgorsza noc w moim życiu : strzały, błyski, ciemność; i ból. W końcu zabrali mnie do szpitala, ale nie było tam miejsca - musiałam zejść do piwnicy, w której byłam jedyną osobą nieumierajacą od zatrucia krwi. Dano mi lekarstwo, co nie było wtedy powszechne ? może dlatego, że byłam młodą dziewczyną. Mimo to dostałam gangreny, i 17 września obciąeto mi nogę. Wtedy już byłam sama. Wszyscy moi przyjaciele zginęli. Tak to było. Jednego dnia z kimś rozmawiasz, a drugiego on już nie żyje. Wanda Ołkowska - Wolkonowski.

Postawa cywilów zmieniła się. W ostatnich dniach wszyscy już wiedzieli, co stało się na Woli, na Starym Mieście, i bali się hitlerowców. Ci, którzy na początku nas popierali, teraz byli zmęczeni - zmęczeni brakiem, światła, jedzenia i wody, zmęczeni byciem zabijanym. Dr Halina Jędrzejewska.

Na końcu września cywile byli już wyczerpani. Mieli dosyć Powstania. Bali się o swoje życie i życie swoich rodzin. Nie mogli już tego znieść. Dlatego 30 września w Warszawie zapadła cisza. Niemcy wyszli ze swoich bunkrów. My zeszliśmy z barykad. Patrzyliśmy się na siebie ze zdumieniem. Podzieliliśmy się papierosami. Zapytaliśmy: co się dzieje? Co będzie dalej? Edmund Baranowski.

Udało mi się uciec z obozu jenieckiego, ale kiedy wróciłem do Warszawy, nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Z mojego miasta nic nie zostało. Wszyscy, których znałem, zniknęli. Szedłem sam wzdłuż Wisły, a z naprzeciwka szedł drugi człowiek, równie samotny. Poznałem go. Był to urzędnik, który zorganizował dla mnie kredyt przed wojną. Poznaliśmy się i uściskaliśmy z radości, że widzimy znajomą twarz w tym strasznym miejscu, jakim była wtedy Warszawa. Pan Bartelski.

Wiele powyższych cytatów jest wziętych ze wspaniałych artykułów Eda Vulliamy, piszącego dla brytyjskiego Observera i Bernadetty Tendyra z Daily Telegraph.



Warszawa Hotele
 


dodaj komentarz

"Zrzutów zaopatrzenia było setki ,stracono kilkadziesiąt samolotów . Gdyby nie Powstanie przeżyła by ludność Warszawy i ocalało by samo miasto .Cześć Pamięci pomordowanych,spalonych,zagruzowanych bezbronnych mieszkanców ! "

Marek
23.07.2017
Ocena
3/5

"Nowe spojrzenie na sprawców wybuchu Powstania Warszawskiego znajdziesz na: http://powstaniewarszawskie1944.pl/ Serdecznie zapraszam. Jan Potocki"

Jan Potocki
20.03.2017
Ocena
3/5

"Nowe spojrzenie na sprawców wybuchu Powstania Warszawskiego znajdziesz na: http://powstaniewarszawskie1944.pl/ Serdecznie zapraszam. Jan Potocki"

Jan Potocki
20.03.2017
Ocena
3/5

"Czy ktoś odpowiedział za wystawienie Polaków w powstaniu Warszawskim na pewną śmierć ?"

Anna
02.03.2014
Ocena
3/5

"Czy ktoś odpowiedział za wystawienie Polaków w powstaniu Warszawskim na pewną śmierć ?"

Anna
02.03.2014
Ocena
3/5

"proszę poprawić błąd w tekście: "Stało się to ostatecznie 2 listopada 1944 roku, po 63 dniach powstania. " powstanie zakończyło się w październiku - 4 X"

Anna
06.08.2013
Ocena
3/5

"Chciałbym zwrócić uwagę na dotychczas pomijane aspekty powstania warszawskiego w 1944r. Koniecznie trzeba pamiętać o tym, co wówczas działo się na ziemiach polskich. Pod koniec lipca 1944r. sytuacja była następująca: - toczyły się ciężkie walki radziecko-niemieckie na przedpolach Pragi, a ich wynik nie był przesądzony, - dowództwo naczelne AK wiedziało, że: - w Wilnie oddziały AK, które wyzwoliły miasto, zostały rozproszone lub uwięzione przez Rosjan, a dowództwo uwięzione, - w Lublinie władze radzieckie powołały Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego, czyli tzw. „rząd lubelski”, który w dniu 22.07.1944r. ogłosił „Manifest lipcowy”, - plan akcji „Burza” przewidywał niszczenie łączności i linii komunikacyjnych zaopatrujących front niemiecki, ale z wykluczeniem miast, aby oszczędzać ludność, - Armia Krajowa stanowiła wojsko zdyscyplinowane, które nie działało bez rozkazu, więc nie groził samowolny wybuch walk z Niemcami, - oddziały AK miały broń dla ok. 10% żołnierzy, reszta była bezbronna, - radiostacja radziecka nadawała po polsku audycje namawiające do powstania w Warszawie, ale bez żadnych obietnic pomocy, - dowództwo AK nie porozumiało się z dowództwem radzieckim w sprawie pomocy wojskowej w razie ewentualnego powstania. Siły AK były wątłe, a wojska niemieckiego w mieście dużo. Mimo to część dowództwa naczelnego AK nalegała na rozpoczęcie powstania w Warszawie. Głównymi zwolennikami wywołania powstania byli gen. L. Okulicki i gen. Pełczyński. W tych warunkach wydano rozkaz powstania. Gdy po kilku dniach okazało się, że Rosjanie nie pomogą, stało się jasne, że powstanie musi upaść. Jednak dowództwo AK nie przerwało walk, ale ciągnęło je aż do całkowitego zniszczenia miasta. Dlaczego wydano miasto na śmierć? Przecież dowódcami byli zawodowi wojskowi, fachowcy, a nie amatorzy. W wyniku powstania zginęło 200.000 cywilów i 20.000 żołnierzy polskich, przepadła na zawsze wielka liczba dzieł sztuki, całe archiwa i biblioteki, dokumenty historii, pamiątki przeszłości – pamięć narodu. Zostały zniszczone domy mieszkalne, fabryki, szkoły – wszystko. Wszystkich mieszkańców wypędzono z miasta. Do niewoli niemieckiej poszła delegatura rządu londyńskiego, dowództwo naczelne AK i tysiące żołnierzy. Tylko gen. Okulicki ukrył się wśród cywilów. W ten sposób zostało spełnione się pragnienie Stalina, aby cudzymi rękami usunąć przeciwników Związku Radzieckiego i bez kłopotu powierzyć władzę w Polsce posłusznemu rządowi lubelskiemu – PKWN. Jest jeszcze jedna sprawa. Apologeci powstania jako argumentu na jego rzecz powołują się na powstanie w getcie w 1943r. jako podobne. Jednak jest to argument pozorny, fałszywy. Powstania warszawskiego w 1944r. nie można porównywać z powstaniem w getcie w 1943r. Całkowicie różna była sytuacja obu narodów. Wszyscy Żydzi byli przez Niemców przeznaczeni na śmierć jako naród. Jedyny wybór, jaki mieli, to rodzaj śmierci: zginąć w komorach gazowych albo zginąć w walce. Wybrali śmierć w walce i za to należy im się szacunek. Polacy mieli inny wybór: przetrwać do bliskiego już wyzwolenia lub zginąć w walce. Przyszłość ma tylko ten, kto przetrwa. Dowództwo AK wybrało śmierć dla żołnierzy i cywilów, ale samo przeżyło. Obecnie czci się bohaterstwo żołnierzy AK, ale całkowicie przemilcza się bezsens powstania od samego jego początku i zbrodniczą głupotę dowództwa. To jest ciężki błąd, bo w ten sposób uczy się kolejne pokolenia, że brak rozumu jest cnotą. "

aleks
02.08.2013
Ocena
3/5

"Powstanie warszawskie w 1944r. Pod koniec lipca 1944r. sytuacja była następująca: - toczyły się ciężkie walki radziecko-niemieckie na przedpolach Pragi, a ich wynik nie był przesądzony, - dowództwo naczelne AK wiedziało, że w Wilnie oddziały AK, które wyzwoliły miasto, zostały rozproszone przez Rosjan, a dowództwo uwięzione, - plan akcji „Burza” przewidywał niszczenie łączności i linii komunikacyjnych zaopatrujących front niemiecki, ale z wykluczeniem miast, aby oszczędzać ludność, - Armia Krajowa stanowiła wojsko zdyscyplinowane, które nie działało bez rozkazu, więc nie groził samowolny wybuch walk z Niemcami, - oddziały AK miały broń dla ok. 10% żołnierzy, reszta była bezbronna, - radiostacja radziecka nadawała po polsku audycje namawiające do powstania w Warszawie, ale bez żadnych obietnic pomocy, - dowództwo AK nie porozumiało się z dowództwem radzieckim w sprawie pomocy wojskowej w razie ewentualnego powstania. Mimo to wydano rozkaz powstania. Gdy po kilku dniach okazało się, że Rosjanie nie pomogą, stało się jasne, że powstanie musi upaść. Jednak dowództwo AK nie przerwało walk, ale ciągnęło je aż do całkowitego zniszczenia miasta. Dlaczego? W wyniku powstania zginęło 200.000 cywilów, 20.000 żołnierzy polskich, przepadła na zawsze wielka liczba dzieł sztuki, archiwa, biblioteki, dokumenty historii, pamiątki przeszłości – pamięć narodu. Zostały zniszczone domy mieszkalne, fabryki, wszystko. Do niewoli niemieckiej poszła delegatura rządu londyńskiego, dowództwo naczelne AK i tysiące żołnierzy. W ten sposób spełniło się pragnienie Stalina, aby cudzymi rękami usunąć przeciwników Związku Radzieckiego i bez kłopotu powierzyć władzę w Polsce posłusznemu rządowi lubelskiemu – PKWN. "

aleks
03.08.2011
Ocena
1/5

"Powstanie warszawskie w 1944r. Pod koniec lipca 1944r. sytuacja była następująca: - toczyły się ciężkie walki radziecko-niemieckie na przedpolach Pragi, a ich wynik nie był przesądzony, - dowództwo naczelne AK wiedziało, że w Wilnie oddziały AK, które wyzwoliły miasto, zostały rozproszone przez Rosjan, a dowództwo uwięzione, - plan akcji „Burza” przewidywał niszczenie łączności i linii komunikacyjnych zaopatrujących front niemiecki, ale z wykluczeniem miast, aby oszczędzać ludność, - Armia Krajowa stanowiła wojsko zdyscyplinowane, które nie działało bez rozkazu, więc nie groził samowolny wybuch walk z Niemcami, - oddziały AK miały broń dla ok. 10% żołnierzy, reszta była bezbronna, - radiostacja radziecka nadawała po polsku audycje namawiające do powstania w Warszawie, ale bez żadnych obietnic pomocy, - dowództwo AK nie porozumiało się z dowództwem radzieckim w sprawie pomocy wojskowej w razie ewentualnego powstania. Mimo to wydano rozkaz powstania. Gdy po kilku dniach okazało się, że Rosjanie nie pomogą, stało się jasne, że powstanie musi upaść. Jednak dowództwo AK nie przerwało walk, ale ciągnęło je aż do całkowitego zniszczenia miasta. Dlaczego? W wyniku powstania zginęło 200.000 cywilów, 20.000 żołnierzy polskich, przepadła na zawsze wielka liczba dzieł sztuki, archiwa, biblioteki, dokumenty historii, pamiątki przeszłości – pamięć narodu. Zostały zniszczone domy mieszkalne, fabryki, wszystko. Do niewoli niemieckiej poszła delegatura rządu londyńskiego, dowództwo naczelne AK i tysiące żołnierzy. W ten sposób spełniło się pragnienie Stalina, aby cudzymi rękami usunąć przeciwników Związku Radzieckiego i bez kłopotu powierzyć władzę w Polsce posłusznemu rządowi lubelskiemu – PKWN. "

aleks
03.08.2011
Ocena
1/5

"W mojej Rodzinie wszyscy walczyli w Powstaniu Warszawskim. 14-letni Janusz Gustowski wyszedl w pierwszych dniach Powstania z bronia i Niemcy zlapali go na ul. Niepodleglosci z kolega Stefanem Kaczmarkiem- lat 16, gdy szli na zbiorke na ul. Chocimska,bedac w Szarych Szregach na Mokotowie przy Pulku ,,Baszta,,Zamkneli ch w Stauferkasserne, ul. Rakowiecka 4. Byly tam okropne egzekucje i rodziny niemieckie zglosily protest. To Niemcy wybrali kobiety i uczniow do lat 14 i wywiezli gdzies ich samochodem w kierunku Kosciola Sw. Michala. Slad po nich zaginal. Stefanowi udalo sie podrobic legitymacje i Niemcy podobno go potem wypuscili, ale zaczeli strzelac. Jakos udalo mu sie wrocic na ul. Karlowicza 16. Te zdjecie przypomina Janusza, podobny bardzo. 20-letni Wuj Wojtek Dobronoki zostal przeszyty kulami przez Niemcow na podworku na Mokotowie, gdy dawal sygnaly dla samolotow.W willi na Mokotowei u pp. Dobronokich byl sklad amunicji dla AK,co opisuje Bartelski. Mama byla laczniczka pseud.,,Zorza,,, ranna w Powstaniu, ale udalo im sie z Ojcem uciec po drodze , jak Niemcy pedzili do Pruszkowa. Zatrzymali sie w Krakowe, ale tam dozorca wydal Ojca, ze to jest ten bandyta z Warszawy. Nad Mama Niemcy sie ulitowali, bo byla w ciazy.Ojciec potem aresztowany pod Krakowem - udawal zabitego pod trupami. Jak przyjechali do Warszawy - mieszkanie bylo spladrowane, a w mieszkaniu byla rodzina UB-ekow. Pamietam z lat dziecinstwa, jak ten UB-ek, pijany wracal do domu i strzelal do swojej zony, ktora sie chowala za scianami mieszkania. Dzis po mojej Rodzinie zostaly tylko fotografie. Dziadek wysylal z XI Bazy Przerzutowej w Brindisi samoloty do Polski. Amerykanie, jak mowil, nie za bardzo chcieli pomagac w Powstaniu, wiec jako wyzszy ranga wydawal szeregowym amerykanskim rozkazy, by ladowali bron i leki do samolotow "

Elzbieta
18.02.2011
Ocena
3/5

"W mojej Rodzinie wszyscy walczyli w Powstaniu Warszawskim. 14-letni Janusz wyszedl w pierwszych dniach Powstania z bronia i Niemcy zlapali go na ul. Niepodleglosci z kolega Stefanem - lat 16, gdy szli na zbiorke na ul. Chocimska,bedac w Szarych Szregach na Mokotowie przy Pulku ,,Baszta,,Zamkneli ch w Stauferkasserne, ul. Rakowiecka 4. Byly tam okropne egzekucje i rodziny niemieckie zglosily protest. To Niemcy wybrali kobiet i uczniow do lat 14 i wywiezli gdzies ich samochodem w kierunku Kosciola Sw. Michala. Slad po nich zaginal. Stefanowi udalo sie podrobic legitymacje i Niemcy podobno go potem wypuscili, ale zaczeli strzelac. Jakos udalo mu sie wrocici na ul. Karlowicza 16. Te zdjecie przypomina Janusza, podobny bardzo. 20-letni Wuj Wojtek zostal przeszyty kulami przez Niemcow na podworku na Mokotowie, gdy dawal sygnaly dla samolotow.Mama byla laczniczka pseud.,,Zorza,,, ranna w Powstaniu, ale udalo im sie z Ojcem uciec po drodze , jak Niemcy pedzili do Pruszkowa. Zatrzymali sie w Krakowe, ale tam dozorca wydal Ojca, ze to jest ten bandyta z Warszawy. Nad Mama Niemcy sie ulitowali, bo byla w ciazy.Ojciec potem aresztowany pod Krakowem - udawal zabitego pod trupami. Jak przyjechali do Warszawy - mieszkanie bylo spladrowane, a w mieszkaniu byla rodzina UB-ekow. Pamietam z lat dziecinstwa, jak ten UB-ek, pijany wracal do domu i strzelal do swojej zony, ktora sie chowala za scianami mieszkania. Dzis po nich zostaly tylkofotografie. Dziadek wysylal z XI Bazy Przerzutowej w Brindisi samoloty do Polski. Amerkanie, jak mowil nie za bardzo chcieli pomagac w Powstaniu, wiec jako wyzszy ranga wydawal szeregowym ameryk, rozkazy, by ladowali bron i leki do samolotow "

Elzbieta
18.02.2011
Ocena
3/5

"Cieszę się, że nie musiałam w tamtych czasach."

Aga
30.09.2010
Ocena
5/5

"ale tibia.........."

lol
09.09.2010
Ocena
3/5

"Nie jest prawdą że Stalin kazał się zatrzymać jednostkom radzieckim i że żołnierze radzieccy przyglądali się powstaniu drugiego brzegu Wisły. 1) Stalin w lipcu chciał zająć Warszawę ale nie zgodził się na to Żukow uzasadniając to wyczerpaniem oddziałów mających za sobą kilkumiesięczne ofensywy (Bagration kosztował Rosjan setki tysięcy zabitych i 600 tys. rannych), brakowało amunicji artyleryjskiej, brakowało amunicji do pepesz, były bardzo duże straty w jednostkach pancernych, jednostki uderzeniowe były zdzisiątkowane (kompanie miały po 10 % stanu wyjściowego), brakowało sprzętu przeprawowego. Zdobywanie Warszawy nie maiło najmniejszego sensu z punktu widzenia militarnego i było praktycznie niemożliwe. Rosjanie planowali nad Wisłą kilkumiesięczną przerwę przed ostatnią ofensywą. 2) Podjęto jednak próbę zdobycia Warszawy pod koniec lipca. Marszałek Rokossowski przekonał Stalina do swojego planu zajęcia Warszawy z marszu zakładając uchwycenie mostów. 2 Armia pancerna uderzyła z marszu na Warszawę. Jednak Model nakazał utrzymanie przedpola Warszawy i Niemcy rzucili do walki cztery dywizje pancerne SS (m.in. totenkopf, wiking, Herman Goering). Walki trwały do 8 sierpnia. Rosjanie nie podeszli do brzegu Wisły. Stracili ok 300 czołgów i przeszli do rozpaczliwej obrony. Bitwa przeszła do historii pod nazwą bitwy pod Okuniewem. Za mało tu miejsca żeby analizować przyczyny klęski. Wsppomnieć tu tylko wypada że 2 armia miał w swoim składzie 9 brygad pancernych i 3 brygady piechoty zmotoryzowanej. Rosjanie potrzebowali wsparcia swojeje piechoty ale wszędzie trwały cięzkie walki i wsparcie było niemożliwe. W tym czasie walczono m.in. zaciekle na przyczółku magnuszewskim. Ostatecznie 10 sierpnia naczelne dowództwo radzieckie uznało że Warszawa nie jest już celem operacji. Rosjanie stali wtedy w Radzyminie. Do 18 sierpnia siły radzieckie nie były w stanie podejmować działań zaczepnych. 3) Rosjanie mogli wesprzeć powstanie umożliwiając lądowanie samolotom aliantów z pomocą dla powstańców. Mogli też prowadzić uderzenia lotnicze na pozycje niemieckie. Ale nawet gdyby na obie możliwości się zdecydowali niewiele zmieniłoby to obraz sytuacji (precyzyjne bombardowania lotnicze w czasie drugiej wojny nie były możliwe ze względów technicznych, poza tym wymagało to dobrej łączności z powstańcami)"

Bogdan
15.08.2010
Ocena
3/5

"Przeczytałam wiele, naprawdę wiele artykułów, ale ten jest najlepszy. Jedyny w którym coś zrozumiałam. Chyle czoła. Pozdrawiam"

Agnieszka
14.04.2010
Ocena
5/5

"to co się działo jest nie pojęte.Tylko Ci,którzy to przeżyli są w stanie to opisać. Dziękuje wspaniały artykuł, bardzo mi się przydał ."

Kamila
03.04.2010
Ocena
3/5

"strasznie dziękuje przyda mi się to na historię"

donia
24.03.2010
Ocena
3/5

"Praca świetna, chylę czoło..."

Kacper
08.03.2010
Ocena
5/5

"Dzięki bardzo ten tekst mi bardzo pomógł i dowiedziałem się tego o czym nie miałem pojęcia.Pozdrawiam"

Krami
03.12.2009
Ocena
5/5

"Dziękuje, ten tekst baaardzo mi pomgł i uświadomił wiele rzeczy, których wcześniej nie wiedziałam. dziękuję!"

Jakjejtam
12.10.2009
Ocena
5/5

"W ,,Zmagania" podano błędnie, że walki skończyły się 2 listopada, po 63 dniach walk. TO BYŁO 2 PAŹDZIERNIKA!!!"

Wiesia
04.02.2009
Ocena
3/5

"Mam nadzieje ze inne info. sa prawdziwe w porownaniu do statystyk bo korzystam z cyt. do mojej pracy semestralnej ;] liczba zabitych cywilów to 150 000 - 180 000 a % zniszczen w moim miescie to nie 75% tylko 83-85%. nie wiem po co piszesz zeczy o ktorych nie masz pojecia mlotku ;/"

AK 1944
14.01.2009
Ocena
5/5

"Nie no według mnie spoko :)"

Kate
24.11.2008
Ocena
4/5

"Nie no według mnie spoko :)"

Kate
24.11.2008
Ocena
4/5

"elka, brawo za "jóż""

Pawełek
02.09.2008
Ocena
3/5

"przeprasz"

wwo
14.05.2008
Ocena
3/5

"Uważam, że takie POTWORNE FRAGMENTY POWINNE BYĆ OZNACZONE ŻE SĄ DLA DOROSŁYCH!!!!!! Trochę rozsądku !!!"

Justyna
28.04.2008
Ocena
1/5

Warszawa hotele & apartamenty | restauracje | knajpy, kluby & lokale
sklepy | rozrywka | galerie i muzea | usługi & serwisy

turystyka
| mapa | miasto | niusy | nauka
info | eventy | forum | galeria | pogoda

e-warszawa.com 2006-2014 | Warszawa Polska Przewodnik | wszystkie prawa zastrzeżone
Lifeboat Limited. UK Registered Company No. 5351515