Od 15 kwietnia pasażerowie, korzystający z usług kolei mazowieckich, płacić będą za bilety średnio o 5% więcej.
Jednorazowy bilet z Warszawy do Grodziska lub Piaseczna będzie kosztował 6,20 zł, a miesięczny na tych trasach - 130,20zł. Nie zmienione pozostaną jedynie ceny biletów na terenie Warszawy.
Bezpośrednim powodem podniesienia cen jest przede wszystkim cena energii, która regularnie drożeje, jak i koszt korzystania z torów.
Co miesiąc kontrolerzy łapią ok. 6 tys. osób jadących bez ważnego biletu. Rekordzista w zeszłym roku dostał 97 mandatów. W związku z tym, kolej ogłosiła bewzględna walkę z gapowiczami. Co więcej, dłużnicy ociągający się z zapłatą kar trafią do Krajowego Rejestru Długów. Znaleznienie się w owym spisie uniemożliwia otrzymanie kredytu w banku czy kupowanie na raty.
Istnieją plany powiększenia strefy monitoringu oraz wyposażeniu większej ilości pociągów w kamery. Obecnie na Mazowszu jeżdżą 23 pociągi wyposażone w odpowiedni sprzęt do monitorowania. Do końca roku w kamery zostanie wyposażonych kolejnych dziesięć. Monitoring w jednym składzie kosztuje ok. 40 tys. zł, ale ta inwestycja jest opłacalna. Takie wydatki są konieczne i nikt nie watpi w ich celowość - bezpieczeństwo klientów kolei oraz walka z wandalami to bardzo ważne kwestie.
W ramach dodatkowych ofert lokalnych -
koleje proponują, by z Warszawy do Czachówka codziennie jeździło dodatkowo w każdą stronę siedem pociągów.
|