Polski architekt Krzysztof Nowak, choć ukończył studia w Krakowie, przez ponad dekadę robił karierę w nowojorskim biurze architektonicznym. Wiedzę, którą tam zdobył, postanowił wykorzystać, planując absolutną rewolucję architektoniczną w centrum stolicy. Wg Nowaka, centrum powinno być przyjazne mieszkańcom i nie służyć wyłącznie biznesowi. W jego pięknych planach rozbudowy, serce miasta powinno tętnić życiem, a jednocześnie być "miejscem wypoczynku, spotkań, spacerów i obcowania z naturą i kulturą".
Architekt nie ukrywa, iż inspirował się takimi nowojorskimi symbolami, jak Central Park czy Bryant Park. "One organizują życie Nowego Jorku. Dzięki nim city nie kojarzy się jedynie z hałasem, tłokiem i urzędami, ale też z przyjemnością, kulturą i rozrywką" - mówi Nowak w wywiadzie dla Gazety Wyborczej.
Projekt Nowaka zakłada naprawdę znaczące zmiany. Polski wizjoner proponuje aby pośrodku parku krajobrazowego, usytuowanego w okolicach Marszałkowskiej, pojawiła się zielona polana służąca koncertom i wydarzeniom artystycznym. Pod nią, można by było parkować bez przeszkód na wielkim, podziemnym parkingu. Co więcej, autor projektu proponuje, aby najzwyczajniej usunąć boki Pałacu Kultury. "Należy obciąć boki z Teatrem Dramatycznym, Studio i Lalka. I te części przenieść w stronę ul. ¦więtokrzyskiej (...). Z tych >>poteatralnych skrzydeł pałacu<< wyrastałyby w parku ¦więtokrzyskim wysokie 200-metrowe budynki"- snuje swe wizje Nowak.
Jakby rewolucyjnych zmian było mało, w okolicach stacji metra Centrum, Nowak widzi galerię handlową, hotel lub biura na piętrach, centrum kulturalno-oświatowe z teatrem, nową salę Filharmonii, bibliotekę oraz galerię sztuki. Na wyższych piętrach wieżowców, znalazłyby się apartamenty. Dalej realizując swe plany, Nowak chciałby zliwidować przejścia podziemne jako "koszmar i przeżytek lat 70. i 80.".
Osobiście, jesteśmy zachwyceni rewolucją pana Nowaka. Któż nie chciałby żyć w jego idealnym mieście? |