Antykwariat


Jedna z przytulnych, ustronnych kafejek, typowych bardziej dla Krakowa niż dla Warszawy. Antykwariat to miejsce magiczne i urokliwe, a wybór książek na półkach, po które wystarczy tylko sięgnąć ręką, czyni z niego raj dla moli książkowych. Ci, którzy są spragnieni nie tylko rozkoszy ducha, ale i ciała, mogą zjeść tutaj pyszne ciasta domowej roboty. Kafejka jest oblegana głównie przez młodych intelektualistów, którzy mają zwyczaj czytać przy papierosie, co sprawia, że sporo tu dymu. Jeśli jednak to Ci nie przeszkadza, to nie ma cudowniejszego miejsca na spędzenie spokojnego popołudnia.

Antykwariat in English

spis lokali
opinie

Mapa

location:
City Centre

adres:
ul. Zurawia 45

telefon:
+48 (22) 6299929

fax:

EMAIL Antykwariat

Antykwariat strona



Warszawa Hotele
Apartamenty

 


Nocne życie Warszawy
Kraków nocą
Kluby w Zakopanem

Antykwariat

"Koszmar, albo lubisz co każą albo cie wytzucaja"

rene
05.08.2015
Ocena
1/5

"Właściciel baru jest chorym psychicznie człowiekiem obraża każdego, widziałem jak podszedł do dwóch gości pijących piwo przy stoliku i kazał im sp......lać. Na moje pytanie które piwo lepsze zaczął mnie wyzywać od chamów, wieśniaków z prowincji bez krzty wychowania i że nie chce mnie więcej widzieć u siebie. Megalomania paranoidalna. Żal miejsca bo mogło by być świetne."

Eryk
11.02.2015
Ocena
1/5

"nie polecam... właściciel - barman chamski, przywala się o to, co się zamawia, aż nie do pomyślenia, że takie sytuacje mają miejsce. A jednak - ktoś ma albo jakiś problem z samym sobą albo z alkoholem. Jak masz ochotę dostać op*** za nic lub lubisz towarzystwo skurw*** - to miejsce dla Ciebie :)"

Pa
05.02.2015
Ocena
1/5

"najgorsza obsługa na swiecie! właściciel obraża klientów! NIE POLECAM!"

Najgorsza knajpa w stolisy
27.01.2015
Ocena
1/5

"hahah, a ja myślała,że tylko ja mam probem z tą knajpą!! miejsce urokliwe, kawa i piwo dobre..ale barman/właściel...zmówiliśmy kawę, niektórzy piwo..a on po 5 min. przyszedł zabral napoje i powiedział, ze teraz zamyka...byliśmy w takim szoku...potem zaczął klnąć jak szewc wyzywać kobiety od tanich...to było straszne!!!nigdy więcej!"

ania
19.08.2013
Ocena
3/5

"Byłem tam kilka razy, super atmosfera, zwlszcza jesli trafi sie przypadkowo na mase znajomych. Piwo dobre, nieswiadomie zasiedzielimy sie pare godzin, jednak ostatnio bylo nieco inaczej, czemu? Pan własciciiel, wyrzucil zanim zdazylismy cos zamowic oczywiscie nie zapomnial o przeklenstwach. Pytanie: orientuje sie ktos w jakie dni jest tam ten uroczy zlowiek? Wolalbym unikac spotkani z nim, skutecznie psuje samopoczucie. Jednak pod jego nieobecnosc bardzo chetnie wpadne."

julek
14.01.2013
Ocena
4/5

"Agresywny pan z barem, obrażający klientów. Generalnie zachowywał się jakby był pod wpływem poczucia własnej doskonałości. Teksty w stylu: to jest moja knajpa a jak się komuś coś nie podoba to wypier....ać. Właściwie obserwując jego zachowanie, to miałem wrażenie, że to ukryta kamera w wersji dla chamów. Akurat tego dnia jak tam byłem, potraktował tak kilka osób, także gratulacje dla mistrza. Może i ten pub ma swoich wyznawców w postaci licealistów, ale widzę że panu sodówka do głowy strzeliła, a ja już dziękuje temu lokalowi za uwagę."

mm
18.12.2012
Ocena
1/5

"Antykwariat Żurawia 45: Barman (starszy właściciel) wczoraj nalał piwo dla mnie i koleżanki po czym jednak nie sprzedał go nam tylko wydał polecenie "wypierdalać" i nawet nie usłyszał nic przykrego w zamian bo nas totalnie zatkało. Dodam, że takie zachowanie ze strony tego psychopaty to odpowiedź na proste pytanie o to, które piwo poleca. Niestety negatywny PR podnosi o dziwo popularność tego miej sca, o czym ten bezczelny cham dobrze wie i najpierw kazał nam poczytać o jego piwach w internecie a potem kategorycznie zabronił do niego przychodzić "trochę mnie już dzisiaj wszyscy denerwujecie, więc nie, nie będzie żadnego piwa i wypierdalajcie stąd", a następnie "opiszcie to w internecie" co niniejszym czynię ku jego uciesze a Waszej przestrodze. Dlatego odradzam serdecznie, a jeśli już tam się wbijacie, to bądźcie gotowi, żeby Was nie zaskoczył tak jak mnie i moją koleżankę. ;-)"

Marlon
01.12.2012
Ocena
1/5

"Jestem ciekawa tego miejsca i mimo negatywnych recenzji - chętnie się tam wybiorę."

frog
20.01.2010
Ocena
3/5

"Bardzo lubiłam to miejsce i byłam tam kilka razy. Sama nie spotkałam się z właścicielem, ale jeśli traktuje tak swoich gości, którzy przynoszą mu swoje pieniądze, to będę omijać ten lokal szerokim łukiem."

Basia
11.11.2009
Ocena
1/5

"lubiłem ten lokal za niepowtarzalny klimat i miłą obsługę, dopóki nie miałem pecha trafić na właściciela. zgłosiłem mu, że niepasteryzowane piwo, które podano nam w dzbanku, jest nieco skwaśniałe, niestety. skończyło się bardzo głośną awanturą, wyzwaniem mnie i wyproszeniem naszej grupki z lokalu. myślałem, że to przypadek, zły dzień właściciela - a czytam w internetowych komentarzach, że standard... wstyd dla fajnej knajpy."

brs
16.03.2009
Ocena
1/5

"mnie sie niezwykle podoba ta knajpka jest klimatyczna ale i ja mialem przygody z Panem wlascicielem. Kiedys przysiadl sie do mnie poniewaz rozmawialismy o piwie "Ciechan" ktory doskonale znam poniewaz produkowany jest w moim rodzinnym miescie i po milej konwersacji zostalem obrzucony stekiem oskarzen ze on nic z tego piwa nie ma, jest beznadziejne w koncu kazal mi sie wynosic a na moja odpowwiedz zeby zadzwonil w takim razie po Policje bo spokojnie chce dopic piwo przyniósł pieniadze zwrotne za zlocisty trunek i nakazał bym wiecej sie tam nie pokazywal. poprostu istotnie walniety na maksa facet."

art
24.02.2009
Ocena
1/5

"A ja pana właściciela po przeczytaniu wszystkich opinii już pokochałam, mimo że w Antykwariacie jeszcze moja noga nie postała. Rozumiem go (pana a nie Antykwariat), biorąc pod uwagę specyficzną kientelę wszystkich lokali w okolicach Placu Trzech Krzyży. Wybiorę się w najbliższym czasie"

Ewa
29.01.2009
Ocena
5/5

"Musze się zgodzić,że można usłyszeć to i owo od GBURA (niereformowalny), który czasami obsługuje....ale... lubię ta atmosferę i poprostu zamawiam..siadam w ostatnim pomieszczeniu ..i staram się zrelaksowac :)"

Aga
16.10.2008
Ocena
3/5

"Ceny jak ceny.. z centrum Wawy poprostu.. jak ktoś lub być obrażany i obrzucany mięchem to polecam... ale można płacić tyle samo za normalne traktowanie. Nie wiem jak było przedtem, ale teraz jest żenada."

Kasia
07.10.2008
Ocena
1/5

"Moze własciciel jest zydem i dlatego polskiego piwa niesprzedaje,ciekaw jestem takze cenny jakie tam sa?"

tomasz
08.09.2008
Ocena
1/5

"Hmm, czytam wasze opinie na temat Anty i jestem dość zdziwiony...Pracuje całkiem niedaleko,a do tejże knajpki wpadam regularnie od paru lat, teraz kilka razy w tygodniu i ani jednej takiej sytacji nie byłem świadkiem, a właściciela kojarzę bo zamieniłem z nim kiedyś pare zdań jak czekałem na zamówienie i siedząc sobie zacząłem coś tam na gitarze plumkać. Może nie trafiłem w ten dzień, ale póki co Anty jest u mnie 3 naj miejscem w warszawie na równi z Kawką i Samymi Fusami."

Dave
25.04.2008
Ocena
5/5

"Dobrze, że w Gazecie Wyborczej pojawił się krytyczny artykuł o tej spelunce. Właściciel antykwariatu to wyjątkowe chamidło i prostak. A szkoda, bo pierwsze wrażenie było dosyć ciekawe i chciałem wpadać tam częściej. Maila tej samej treści wysłałem na adres podany na stronie. Chrzanić buraków."

mw
14.04.2008
Ocena
1/5

"Jest tak tragicznie? A miałem się tam przejść ze znajomymi ostatnio. Dawno tam nie byłem, a kiedyś przecież to było takie fajne miejsce. Może dziadzia jest już chory i nie kuma o co chodzi. W każdym razie biznesmen z niego cienki :D"

Kolo
20.09.2007
Ocena
1/5

"NIKOMU NIE POLECAM!!! a myślałam, że to tylko nam się przytrafiło; gość jest rzeczywiście beznadziejny (to dość łagodne słowo) - zupełnie nie kontaktowy; po odstaniu standardowych 20 minut przy barze w oczekiwaniu na pojawienie się kogokolwiek, złożyłśmy zamówienie na piwo i colę (obecna z nami Niemka chciała się napić czegoś takiego) ten człowiek powiedział ... że go obraziłyśmy (!!!!!!!!!!!!!!!) i poprosił o wyjście; początkowo nie wiedziłam o co mu chodzi i nawet próbowałam rozmawiać, ale szybko zdałam sobie sprawę, iż jest z nim coś nie tak; z ulgą z tamtąd sobie poszłyśmy"

S
20.09.2007
Ocena
3/5

"dziś niestety zostałam "wyrzucona" z moimi znajomymi z "cudownego" Antykwariatu po pytaniu czy mozna sie napić np: Żywca, po tym jak w karcie zobaczylam że nie ma polskiego piwa.... bosz ten gość jest chooory na głowę. niedługo nikt nie bedzie tam przychodził...Życze mu powodzenia w prowadzeniu biznesu, ale ja wiecej tam sie nie pojawie i nie polecam tej knajpki."

M
17.06.2007
Ocena
1/5

"dokladnie sie zgadza, ciesze sie ze w koncu ktos to nazwal slowami !!!!!!! beznadziejny dupek, reszta obslugi tez do niczego, nie polecam"

dorota
08.06.2007
Ocena
2/5

"Właściciel kanjpy jest pyskatym bufonem - kolejny raz byłam świadkiem, jak wyzywa klientów, waląc do nich "na ty". Żenada i brak jakichkolwiek standardów. Zdecydowanie nie polecam."

Pani Człowiek
06.06.2007
Ocena
1/5

"Kawiarnia Antykwariat, jako miejsce przytulne i niezwykle klimatyczne BYłA jednym z moich ulubionych lokali w Warszawie.Mimo nieprzychylnych opini chodziłam tam dośc często. O czym miałam okazję się wczoraj przekonać po prostu do tej pory miałam szczęście nie trafić na szefa. Wczoraj czekałam przy barze aż ktoś przyjmie moje zamówienie, po chwili pojawil się starszy pan spojrzał na mnie po czym znikł na zapleczu, przez nastepne 10 minut stalam i czekalam, nie było niestety żadnego dzwonka ani nieczego czym mogła bym jakoś zwrócić uwagę wyrażnie opieszałej obsługi, zaczełam więc pytac czy ktoś mógł by mnie obslużyć, czy ktoś tam jest, pozwolilam sobie nawet na wychylenie sie za bar żeby zobaczyć czy może ktoś jest na zapleczu tylko mnie nie słyszy. I był szef lokalu który natychmiast mnie zaatakowal że w ameryce to by nie za to zastrzelili, żebym "spadał z lokalu i więcej tu nie ptzychodziłą" i mu nie przeszkadzała czy ja sobie nie zdaję sprawy że on może być zajęty. Nie bardzo zdawałam sobie sprawe stojąc przy barze. Przyzwyczajona do wyżych standardów obsługi myslałam że jako klijentka jestem mile widziana w lokalu który utrzymuje się miedzy innymi dzieki moim zamówieniom. Na moje przeprosiny i próbę wyjaśnienie sytłacji zostałam potraktowana jeszcze gorzej, nawet nie chce mi sie pisać jak. Właścicielowi w każdym razie gratuluję mistrzostwa w traceniu klientów. I z przykrościa przestrzegam..."

Blanca
02.06.2007
Ocena
2/5

"świetny na chwilę relaksu"

daro
05.03.2007
Ocena
3/5