|
Wiele miast pyszni się tym, że są polskimi stolicami nocnego życia – i wiele ma ku temu słuszne powody. Kraków na przykład posiada więcej barów na kilometr kwadratowy niż reszta planety (i podkreśla to na każdym kroku), zaś Poznań jest powszechnie uznawany za stolicę polskiej muzyki elektronicznej. Z kolei Wrocław może się poszczycić kilkoma ciekawymi wydarzeniami muzycznymi i bezpretensjonalnymi knajpami. Jednak właśnie Warszawa to miejsce, gdzie znajdziesz całonocne imprezy, wspaniałych ludzi, didżejów światowej sławy, wspaniałe kluby i wszystkie atrakcje, o jakich tylko możesz zamarzyć. Nocne życie Warszawy w pełni odzwierciedla charakter tego energetycznego, żywego i ruchliwego miasta.
Mając w planach imprezę w stolicy, warto zrobić wcześniej rozeznanie dotyczące nocnych rozrywek. Często kluby są dosyć oddalone od siebie, dlatego błądzenie w ciemno jest bardzo czasochłonne. W Warszawie znajdziesz wszystko: od przytulnych siedzib bohemy i stylowych ekskluzywnych wnętrz po typowe dyskoteki i transowe imprezy w rytmie techno – musisz więc wiedzieć, gdzie się wybierasz, i oczywiście dopasować stosowny do miejsca image. Poniżej odnajdziesz parę podstawowych wskazówek, jeśli jednak chcesz dokładniej przyjrzeć się barom i klubom w Warszawie, radzimy zajrzeć na naszą stronę, na której opisaliśmy po kolei najbardziej znane miejsca w stolicy, a internauci dodali swoje recenzje.

Każdy rozsądny człowiek zgodzi się, że najlepszym wstępem do całonocnej imprezy jest sympatyczny bar, w którym można wypić drinka lub dwa i opracować skuteczną strategię na wieczór. Miejscami wprost do tego stworzonymi są kluby NoBo, Lemon Cafe, Organza, Paprotka, Cinnamon i Sheesha.
NoBo przez długi czas był klubem tylko dla wtajemniczonych, którzy potrafili go odnaleźć na ulicy Wilczej. Dzisiaj jest zupełnie odwrotnie - miejsce tętni życiem, co czyni je jeszcze bardziej atrakcyjnym. Stylowa dekoracja, dobre jedzenie, miła obsługa i świetni didżeje sprawiają, że warto zajrzeć tutaj na kilka głębszych. Organza, Paprotka i Lemon Cafe to dla odmiany kluby spokojniejsze – możesz tu trafić zarówno na tłumy, jak i cichy, kameralny wieczór. Cinnamon to bar cieszący się sławą najsurowszej selekcji przy drzwiach, która sprawia że w środku znajdziemy dziewczęta i chłopców jakby wyciętych z kadrów najnowszego Jamesa Bonda. Zaś Sheesha to doskonały sposób na spędzenie wieczoru w stylu orientalnym -z tancerkami brzucha i fajką wodną. Jeśli jednak obawiasz się takiej ilości adrenaliny, i preferujesz po prostu kufel ciemnego piwa, polecamy oryginalny Patricks Irish Pub.
Bary to oczywiście świetna rzecz, ale nocna przygoda na nich się nie kończy. Najmocniejszym punktem stolicy są kluby nocne, tłumnie odwiedzane przez spragnionych rozrywek studentów i młodych karierowiczów. Szykowne, głośne i spektakularne wnętrza dostarczą Ci niezapomnianych przeżyć. Ceny drinków są niestety wyższe niż w innych polskich miastach, jednak nadal wypadają dobrze w porównaniu z europejskimi stolicami, takimi jak Londyn czy Moskwa.
Tym, którzy wolą dobrą taneczną muzykę od plastikowych hitów z list przebojów, polecamy przede wszystkim Piekarnię, Balsam, Klubokawiarnię, On/Off,
M25 i Luzztro. Piekarnia to jeden z najstarszych warszawskich klubów, i chociaż dzisiaj nie ma już w nim uroku nowości, to jednak możemy tu znaleźć mnóstwo innych atrakcji, na czele z występującymi tutaj didżejami i soundsystemami z całego świata. Nie rozczaruje Cię także Klub Balsam, kultowe miejsce na mapie Warszawy – w dzień senna kafejka, w nocy przeobraża się w miejsce imprez z charakterem, w dodatku podkreślanym lokalizacją w Forcie Mokotowskim. Wizyta w Klubokawiarni gwarantuje świetną całonocną imprezę nie tylko dla fanów socjalistycznego absurdu. Miejsce jest bezpretensjonalne i tworzy się tu coś na kształt rodzinnej atmosfery. On/Off to świeży klub, w którym gra się świetną, energetyczną muzykę, z kolei M25 to miejsce na tyle szykowne, że otwiera się je tylko podczas na czas szczególnych wydarzeń. Na koniec, żadna warszawska impreza nie jest warta wzmianki, jeśli nie zakończy się jej w Luzztrze - otwartym, gdy wszyscy inni już zamykają. To miejsce znane jest z wielu legendarnych opowieści i masz duże szanse, że coś niezwykłego spotka Cię tu nawet o świcie.
Jeśli jednak nad szaleństwa na parkiecie przedkładasz ekskluzywne imprezy w najlepszym towarzystwie, koniecznie zajrzyj do Foksal 19. Eleganckie wnętrze z wspaniale wyglądającymi gośćmi, stworzone dla elit warszawskiego świata. W podobnym klimacie utrzymany jest Szlafrok, choć niestety brakuje tam parkietu.
Z kolei ci, którzy chcą wyskakać się i zmieszać z przyjaznym tłumem, najchętniej wybiorą Ground Zero, idealne miejsce na picie i szaleństwa. Pokrewną knajpą, w której jednak częściej posłuchamy muzyki old school, jest Club 70 przy ulicy Waliców 9. Klub Zoo muzycznie przypomina te miejsca, wyróżnia się jednak stylowymi, pluszowymi meblami oraz ciekawą dekoracją.
Jeśli przeczytałeś wszystkie te informacje i nie znalazłeś jeszcze niczego dla siebie, nie ma powodów do paniki. W Warszawie można znaleźć wiele klubów alternatywnych, utrzymanych w rytmach classic rock czy indie. Spośród nich polecamy szczególnie Klub Stodoła (ul. Batorego 10), Palladium (ul. Złota 7/9), Klub Proxima (ul. Żwirki i Wigury 99a) i Jadłodajnię Filozoficzną (ul. Dobra 33/35). Regularnie odbywają się tam imprezy tematyczne, by dowiedzieć się o aktualnościach, zajrzyj do naszego kalendarza imprez.
Nie, nie przeoczyliśmy bynajmniej Le Madame, najbardziej kultowego miejsca w stolicy. Niestety, w chwili obecnej jest ono zamknięte, mamy jednak nadzieję, że nie na długo…
| | | |
 |  | "Underground jest ok, tyle że tam jest tak gorąco, pomijając już że kiedyś to były kible od Hortexu, po którym teraz jest Sphinx" | Natalyy 26.04.2008 Ocena 3/5 |
 |  | "underground ja również polecam." | Sandra 25.04.2008 Ocena 5/5 |
 |  | "underground jest dobry" | rob 21.03.2008 Ocena 4/5 |
 |  | "jak chcecie poogladac ladne dupeczki to niezle sa w chili - www.chili-club.pl" | Krystian 10.03.2008 Ocena 3/5 |
 |  | "Siemka, chcialem troche napisac o nocnych autobusach, to jedna wielka sciema, jezeli chodzi o przystanki. Ogolnie, nikt nie egzekwuje, gdzie sie jaki nocny zatrzymuje, ani, nie przestrzega przepisow, ktore go obejmuja tzn jezeli chodzi o przystanki. Rozumiem, ze kierowcy zarabiaja ile zarabiaja, jezeli nie podoba im sie sytuacja, to niech zglosza protest,strajk, albo inna forme protestu, a nie zachowuja sie jak ostatanie pierdoly oszukajac nas:( Nie spoczne, aż, ktoś w koncu nie zabierze sie za rozklad i mape nocnych na powaznie, mozna naprawde, wyznaczyc rozsadne trasy i madre pszystanki, tylko trzeba chciec i wykazac trochedobrej inicjatywy, a jezeli nie ma checi to jestem bardzo chetnie nastawiony na wspolprace i moge bez zobowiazan pomodz w tego typu przedsiewzieciu.." | OKO 05.03.2008 Ocena 5/5 |
 |  | "bez sensu" | On 25.01.2008 Ocena 3/5 |
 |  | "a ha i ja to polacam Park i to w środe :P" | dott 29.10.2007 Ocena 5/5 |
 |  | "a mi sie podoba..w fajny sposob jest napisane..a zeby rozwodizic sie o wszystkich klubach to mozna by czytac cala noc..a wtedy zadne z nas nie poszlo by na impreze :P" | dott 29.10.2007 Ocena 4/5 |
 |  | "a ja polecam Mono Bar! co za artykuł nie ma fajnych miejsc, stronnicze to troche?" | tomasz 17.10.2007 Ocena 3/5 |
 |  | "a gdzie pozostałe kluby????
ja polecam Hotl!" | olivia 09.10.2007 Ocena 2/5 |
 |  | "głupie!!!" | Zuza 29.09.2007 Ocena 3/5 |
| |